Wywiad: Jak pomóc psu i kotu przetrwać Sylwestra? – Polskie Radio 24

Sylwestrowa noc tuż tuż, zewsząd słychać apele o powstrzymanie się od używania fajerwerków. Czy to podziała? Nie sądzę.
Co prawda widać takie jaskółki na horyzoncie, jak markety zaprzestające sprzedaży petard czy hotele przeznaczające środki na pokaz sztucznych ogni na cele ratowania zwierząt. Niemniej, zawsze znajdzie się ktoś, kto postanowi powitać Nowy Rok hukiem i błyskiem wystrzelonej racy. Jeśli czyta to ktoś z takim pomysłem i nie trafiają do niego / niej argumenty o śmiertelnie przerażonych psach i kotach, przypomnę tylko, że temat jest znacznie szerszy. Mieszkańcy schronisk dla bezdomnych zwierząt, z założenia pozostawieni w klatkach sami sobie ze swoim strachem, dzikie zwierzęta wybudzane hałasem i rozbijające się w przestrachu o przeszkody na drodze ucieczki i wreszcie ludzie – czy to ci wrażliwi z racji zdrowia fizycznego i nerwowego czy to ci uciekający przed traumą wystrzałów wymierzonych do nich samych.
Czy ta wybuchowa chwila jest warta ich przerażenia i nierzadko śmierci?
Jest czy nie jest, strzały będą, i to pewnie już teraz, czy to w ostatni dzień roku od samego rana.. Niezależnie od tego, gdzie mieszkacie. O tym ważnym temacie miałam możliwość porozmawiać w ostatnią sobotę na antenie Polskiego Radia 24.
Rozmowę polecam: https://drive.google.com/file/d/1L8gc561ltKwnnVGOYYOhg1QPq1z_LUrk/view?usp=sharing a poniżej zestawiam kilka rad, jak zabezpieczyć naszych podopiecznych przed tym, czego nie rozumieją i panicznie się boją.
- Jeśli już wiesz, że Twój zwierzak bardzo źle przeżywa głośne hałasy czy burze – zadzwoń do swojego weterynarza lub behawiorysty i dowiedz się, który lekarz dobierze Ci i przepisze odpowiednie leki uspokajające. Pamiętaj, że nie chodzi o leki, które uspokoją motorykę zwierzęcia, ale jego układ nerwowy. Dokładnie dopytaj weterynarza o to, jak działa lek i jak go zastosować. Uwaga: na dzień przed Sylwestrem jest za późno na to, by zadziałały jakiekolwiek suplementy – prekursory serotoniny (jak tryptofan) czy podnosząca poczucie bezpieczeństwa kazeina (dostępna m.in. w postaci popularnego środka Zylkene) czy też wprowadzanie olejku CBD (którego dawkę ustala się co najmniej przez kilka dni). Jeśli pomoc od “wewnątrz” – to teraz już tylko farmakologia.
- Pomoc od zewnątrz: Dla naszego psa i kota to my jesteśmy ostoją bezpieczeństwa. Bądźmy z nimi. Jeśli nie możemy, zapewnijmy im opiekę na czas naszej nieobecności.
- BHP przede wszystkim: spacer wyłącznie na smyczy. Nawet najspokojniejszy pies może zerwać się i pobiec na oślep przed siebie, gdy wybuchnie gdzieś obok petarda. Nie oczekujmy też od naszych psiaków chęci na dłuższe wycieczki. W domu jest bezpiecznie i nasze psy to wiedzą – krótkie wyjście na fizjologię zupełnie im w taki dzień wystarczy.
- Przygotuj mieszkanie tak, by dobiegało do niego jak najmniej bodźców z zewnątrz (zarówno dźwięków jak i hałasów).
- Już od rana słuchaj muzyki / audiobooka / filmów / radia – czegoś, co pies lub kot już znają i co jest raczej spokojne. Nie zmieniaj natężenia dźwięku wieczorem, nie próbuj zagłuszyć fajerwerków głośną muzyką. To będzie kolejny dodatkowy stresor, nie pomoże.
- Przygotuj azyl – najcichsze i najbardziej oddalone od okien miejsce, umieść tam kocyk swojego zwierzaka czy legowisko, daj tam gryzak czy matę węchową lub do lizania.
- Jeśli zwierzak wybierze sobie inne miejsce na schronienie – pozwól mu na to. Obserwuj go jednak uważnie – spróbuj ocenić, czy chodzi lub biega po domu w poszukiwaniu kryjówki, czy wpadł w panikę i biega bez świadomości tego co robi. To dwa absolutnie odmienne stany. W pierwszym pies / kot pozostaje w kontakcie ze sobą i mniej więcej skłonny do kontaktu z opiekunem (usłyszy nas, zauważy). W drugim jest odcięty od siebie i otoczenia, jest w nim już nie sam strach, ale odcinająca go od świadomości panika – stan groźny dla zdrowia, a czasem nawet życia, zapamiętywany przez organizm jako trauma, wpływający na przyszłe życie zwierzęcia.
- Pamiętaj, że bezruch zwierzaka nie zawsze oznacza jego spokój. Dotknij zwierzęcia, oceń, szybkość jego oddechu i bicia serduszka, popatrz w oczy, czy źrenice nie są nienaturalnie rozszerzone. Jeśli coś w Twojej ocenie odbiega od normy – reaguj.
- Bądź obok: dotknij, zagadaj, zaśpiewaj, postaraj się go rozśmieszyć. Sama / sam postaraj się rozluźnić. Zwierzęta dostrajają się do nas emocjonalnie. Jeśli nasz podopieczny będzie w stanie odnotować nasz nastrój – niech odnotuje luz, beztroskę, radość, czułą uważność.
- Dotknij, ale świadomie. Lepiej przytrzymać w jakimś miejscu dłoń lub pomasować niż bezrefleksyjnie ją przesuwać w głaskaniu. Monotonny, “miziający” dotyk może drażnić. Możesz też zadziałać dokładnie odwrotnie: uspokoić zwierzę kontaktem fizycznym. Zajrzyj w poniższe linki dotyczące fantastycznego masażu Tellington Touch (TTouch) po:
- krótką instrukcję, jak wyciszać psa masażem: https://www.youtube.com/watch?v=DYnTfDLRRqk (tę samą pracę można wykonać z kotem),
- dłuższy materiał o zastosowaniu metody jako wsparcia w sytuacjach “fajerwerkowych”: https://www.youtube.com/watch?v=L0XKaDICFOA)
- Pamiętaj, że stresory, to nie tylko fajerwerki. Ilość osób w domu, bieganina, pośpiech, nerwy – to wszystko będzie podnosić emocje u Twojego podopiecznego. Zapewnij mu azyl od tych wrażeń, odsunięte od zgiełku miejsce. Daj mu tam wyciszające zajęcie (węszenie, lizanie, spokojną zabawę, w przypadku psa: gryzak lub kość), nie przeszkadzaj, jeśli śpi lub drzemie. Pies, który kręci się ciągle wokół nas i naszych gości, podchodzi, szuka kontaktu, merda ogonem i obskakuje, nie umie się położyć w dystansie i odpoczywać, to nie jest pies zrelaksowany. Najpewniej “rozflirtowuje” swój stres, wchodzi w kontakt z człowiekiem po to, by przez bycie blisko mieć wpływ na sytuację, która go przerasta. Zwierzęciu w takim stanie należy pomóc znaleźć swoje miejsce wyciszenia i zachęcić go do przebywania tam.
Bardzo trzymam za Was i Wasze zwierzęta kciuki!

ZAUWAŻ-ZROZUM-ZAPROPONUJ
Jeśli to czytasz, najpewniej pierwszy krok jest już za Tobą. Ja biorę na siebie dwa kolejne - pomogę Ci zrozumieć, co się dzieje i zaproponuję działania, które sprawią, że Ty i Twój pupil będziecie spokojni i szczęśliwi.